Amman nocny nieśpiący

Przejazd do Al Zarqa opóźnił się o jeden dzień – nic niezwykłego, tak po prostu jest, lub taka karma, jak rzekliby inni;) w każdym razie nic straconego – razem z Martą Titaniec i Tomkiem Kalińskim z Caritas Polska ruszyliśmy na chwilę w nocny Ammann – a jest co oglądać, bo to miasto żyje właściwie bez przerwy, od wschodu do zachodu słońca/księżyca wypełniają je dźwięki, zapachy, ludzie. Przyjaźni, jak sprzedawca staroci, który po dobitym przez Martę interesie (brawo Tomek za zbicie ceny!) zaprosił nas na herbatę – Rafał Chibowski (rchibowski.wordpress.com) miał rację, kiedy pisał, że gościność Jordańczyków jest niezwykła. Nawet jeśli są to Beduini, którzy – jak nasz gospodarz – z powodów ekonomicznych opuścili pustynię, za którą tęsknią teraz w czasie długich, gorących nocy…Oczywiście wszędzie widać wieże minaretów, a śpiew muezinów wprowadza w ten wielki miejski chaos spokój i przypomina mieszkańcom, co powinno być dla nich naprawdę ważne. Dla nas, przypadkowych turystów ten wieczór zakończył się w sposób niezwykły – wśród miejscowych, z shisą i tańcami, no ale to zupełnie inna opowieść…a teraz ruszamy do Al Zarqa i Zaatari Camp, o którym odpowiem niebawem…

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s