Każdy z nas

O tym, że praca wolontariuszy jest potrzebna słyszeliśmy wszyscy już setki razy. Jednak wielu boi się, że to wielkie obciążenie: czasowe, emocjonalne, fizyczne albo finansowe. Guzik prawda. Praca wolonariusza nie polega bowiem na przenoszeniu gór, ale najczęściej na działaniach u tzw. podstaw. Nie wierzycie? To poczytajcie.

 

Dziś mój dzień zaczął się od wizyty w budynku po drugiej stronie ulicy – to tam mieści się siedziba Caritas Jordan w Al Zarqa.

Nie wygląda jakoś szczególnie, prawda? Ale w środku, od rana kłębią się, nieprzerwanie, tłumy asylum seekers z Syrii. To zdesperowani dorośli, którzy nie mają dosłownie niczego. Częściej kobiety niż mężczyźni.

 

I teraz uwaga: pierwsze zadanie dla wolontariusza: kserować ich dokumenty. Każdy z uchodźców ma stosowne potwierdzenie wydane przez jordańską ONZ – to podstawowy papier potrzebny do uzyskania pomocy. Zaraz, wolontariusz do obsługi kserokopiarki? Tak, bo im szybciej te papiery są skserowane, tym szybciej pomoc – jaka, o tym za chwilę – zostanie dostarczona, przez ograniczony liczbowo personel Caritasu. Mówiąc prościej – odciążyłem ich z robotą, która zabiera czas potrzebny np. na rozpakowanie tych kartonów:

…czy też wprowadzenie wszystkich danych do specjalnego systemu:

Kiedy wszystkie papiery zostały już skserowane, a dane wprowadzone – można było „wydać” pomoc. W tych kartonach są koce, ręczniki, szczoteczki do zębów i mydło – uchodźcy najczęściej wyjeżdżali tak, jak stali, więc naprawdę potrzebują wszystkiego. Pomoc w przygotowaniu i wydaniu pakietu koce+zestaw do higieny to moje kolejne dziś zadanie. Założę się, że Wy też udźwignęlibyście taki ciężar 😉 zwłaszcza, że uśmiech na tych udręczonych twarzach, potrafi naprawdę wiele wynagrodzić:

Ok, nie będę zadręczał każdego koniecznością pomocy uchodźcom w dość jednak odległej Jordanii. Ale kiedy czytam wezwania do pomocy przy odrobieniu lekcji, przyniesieniu komuś zakupów, albo po prostu do chwili pogawędki ze starszą, samotną sąsiadką, to myślę sobie (oj tak, dużo myślę;), że to naprawdę może to zrobić każdy z nas.

 

Ps. Dziś jest szczególny dzień, więc chciałbym zazanaczyć jakoś, że pamiętam o moich Bliskich. Kochani – jestem z Wami, tak dziś, jak każdego dnia.

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s