Zagadki przeszłości

Minął tydzień mojego pobytu w Jordanii, zaledwie i już, a ja ani razu nie napisałem nic o tym jak tu wygląda. A jedna rzecz uderza mnie szczególnie: brak jakichkolwiek śladów budynków starszych niż powiedzmy 50-60 lat. Tak jakby kilka tysięcy lat tradycji tych terenów wyparowało w powietrze, jakby np. 400 lat tureckich rządów na tych ziemiach – w ogóle nie istniało. W Ammanie widziałem JEDEN budynek, który wyglądał na mniej więcej pochodzący z początków XX wieku, czyli z czasów, kiedy stworzono emirat Transjordanii. I nawet rozumiem, że obecne królestwo powstało dopiero w 1946 roku, ale ten brak śladów wielkiej historii na tych terenach jakoś szczególnie mnie uderza. Jakże się myliłem.

Oto Rafał Chibowski, o którym już tu pisałem, drugi wolontariusz, który bierze udział w programie Caritas Polska (dla przypomnienia, relacje Rafała: http://www.rchibowski.wordpress.com), facet młodszy od mnie o ładnych parę lat, ale to właśnie on zainspirował mnie do prowadzenia tego bloga, a dziś – do wizyty w miejscu, które sam nazwał Pompejami Bliskiego Wschodu, czyli w starożytnym mieście Jarash. Miał chłopak rację:

 

 

 

 
 
 
Oto bowiem zobaczyłem dziś jedno z najlepiej zachowanych na świecie starożytnych rzymskich miast, z fascynujących kolumnadami, bramą Hadriana, świątyniami Artemidy i Zeusa, ruinami pierwszych kościołów chrześcijańskich, teatrami, hipodromem, mówiąc krótko – miejsce, w którym oddycha się Historią. Kiedy w Polsce szumiały knieje i w najlepszym wypadku osady wyglądały trochę lepiej od Biskupina, w Jarash, Aleksander Wielki założył niezwykłe, monumentalne miasto, które zostało zniszczone dopiero w 789 roku, przez wielkie trzęsienie ziemi. Jednak nawet ono nie zdołało zabrać temu miejscu magii. Dziś to miejsce spotkania Wschodu i Zachodu, tradycji i współczesności, kultur, które się zwalczały i przenikały, żeby stworzyć wreszcie nieszablonowe połączenie, rodzaj systemu naczyń połączonych, z którego korzystają tak mieszkańcy, jak i turyści.
 

 

Ta wyprawa, do miasta, które w sumie nie jest oddalone ode mnie jakoś bardzo, bo o pół godziny jazdy autobusem, spowodowała też oczywiście, że zacząłem się zastanawiać: jak to jest możliwe, żeby cywilizacje, które potrafiły stworzyć tak niesamowite miejsca, upadały z taką lekkością? Czy naszą rzeczywistość spotka tak samo przykry w sumie los? Czy kiedyś zostanie po nas tylko góra milczących kamieni? Dlaczego mieszkańcy tych ziem, którzy przecież wznosili te budowle – nie kontynuowali ich rozwoju, tylko porzucili je na setki lat? Czy to wszystko poszło na marne? I tak sobie snułem te ponure rozważania, aż tu nagle natknęliśmy się z Rafałem się na taki oto obrazek:

 

 

 

 

Okazuje się, że nie, że te i inne monumentalne gruzy mogą stanowić natchnienie – tu, do namalowania misternego obrazka, dla innych – na przykład dla Zachodu, mogą stać się przestrogą przed próbą narzucanie swojego stylu życia, dla jeszcze kogoś – lekcją architektury, do wykorzystania dziś itd. A niektórym wizyta w takim miejscu może dać po prostu chwilę wytchnienia, więc: precz smutku i smędzeniu. Wszak jest miejsce i na Historię (tę jeszcze nie odkrytą) i na Przyszłość:

 

 

A żeby nie było, że się obijam i wycieczki sobie urządzam: z Rafałem naprawdę przegadaliśmy jak wyglądają nasze zajęcia i co ewentualnie możemy jeszcze zrobić, a już po powrocie do domu, przyszło mi na myśl, że spróbuję zrobić dla moich dzieciaków konkurs: które z nich najszybciej opanuje trudną sztukę przedstawiania się i opowiadania o sobie po angielsku, pojedzie ze mną i nauczycielem do Jarash, żeby zobaczyć w jak niesamowitym miejscu świata przyszło mu żyć i jak warto je lubić, mimo wszystkich okropności, które ją/jego tu spotkały. Co Wy na to? Pozdrawiam i zmykam spać, bo tu już prawie pierwsza w nocy! Dobrego tygodnia dla wszystkich.

 

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s