Wujcio wariatuńcio i inne sprawy

Ok, dziś będą właściwie tylko zdjęcia. Wczoraj dopinałem pewien projekt zawodowy (tak, tak, XXI wiek, wszędzie Sieć, a więc i możliwość pracy) i…się nie wyrobiłem. Spieszę więc przekazać wieści:

W Caritasie znów szaleństwo kolejek: codziennie rejestrują sie dziesiątki nowych uchodźców. Podobno na granicy koczują ich setki, jeśli nie tysiące. Exodus trwa.

Zmieniła się nieco forma udzielanej pomocy: na razie nie ma kocy i innych zestawów, pojawiły się za to – od dawna postulowane – kupony: 2x 30 JD (ok. 120 zł) na ubrania i buty oraz jednorazowy za 40 JD na jedzenie. Teraz Syryjczycy sami mogą zdecydować, na co chcą wydać swoje pieniądze, co na pewno przywraca choć częściową normalność w ich życiu.

A w szkole…szlaństwo. Bo była Jacka lekcja o Spidermanie:

Która, szczęśliwie, dzięki pomocy Lary (nie Croft, ale też całkiem niezwykłej) przekształciła się w spotkanie z Wróżką Matematyczką:

Aż wreszcie – w niepokojącą sesję fotograficzną z dziwnym panem w roli głównej. A co tam, jak lans to lans:)

I na koniec z cyklu: Matka Natura i jej żarty: oto najprawdziwszy Syryjczyk, Hasan. Jednak nie mogę przestać się zastanawiać, jak to możliwe:

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s